Ta pieśń harpunników ma kilka wersji językowych. Nie ważne jednak w jakim języku jest śpiewana jest o tym samym o polowaniu na wieloryby. Nie brzmi to przyjemnie, ale każdy ma jakieś zajęcie w życiu, a Ci marynarze, wykonują akurat takie zajęcie by przeżyć i zarobić trochę pieniędzy. Dość dodać, że jest to trudne, żmudne i wymagające odwagi zajęcie. Wieloryb to nie płotka, to olbrzymi ssak, który, tak łatwo nie sa się upolować. Szanta opisuje dzielnych wielorybników, podążających za swoją zdobyczą. Temat trudny, ale sami zobaczycie, że śpiewa się bardzo dobrze. Odwagę w sercu miej …
Nasz „Diament” prawie gotów już,
a e
W cieśninach nie ma kry.
a e
Na kei piękne panny stoją,
a G a
W oczach błyszczą łzy.
Kapitan w niebo wlepia wzrok,
Ruszamy lada dzień.
Płyniemy tam gdzie słońca blask
Nie mąci nocy cień.
a
Ref.: A więc krzycz och! Och!
G a
Odwagę w sercu miej.
d
Wielorybów cielska groźne są,
a G a
Lecz dostaniemy je.
2.Ej panno, po co łzy,
Nic nie zatrzyma mnie,
Bo prędzej w wodach kwiat zakwitnie,
Niż wycofam się.
No nie płacz, wrócę tu,
Nasz los nie taki zły,
Bo da dukatów wór za tran
I wielorybie kły.
Ref.: A więc...
3.Na deku stary wąchał wiatr,
Lunetę w ręku miał.
Na łodzi, co zwisały już
Z harpunem każdy stał.
Dmucha tu i dmucha tam
Ogromne stado w krąg.
Harpuny, wiosła, liny brać
I ciągnij brachu ciąg!
I dla wieloryba już
Ostatni to dzień,
Bo śmiały harpunnik
Uderza weń.
a e
W cieśninach nie ma kry.
a e
Na kei piękne panny stoją,
a G a
W oczach błyszczą łzy.
Kapitan w niebo wlepia wzrok,
Ruszamy lada dzień.
Płyniemy tam gdzie słońca blask
Nie mąci nocy cień.
a
Ref.: A więc krzycz och! Och!
G a
Odwagę w sercu miej.
d
Wielorybów cielska groźne są,
a G a
Lecz dostaniemy je.
2.Ej panno, po co łzy,
Nic nie zatrzyma mnie,
Bo prędzej w wodach kwiat zakwitnie,
Niż wycofam się.
No nie płacz, wrócę tu,
Nasz los nie taki zły,
Bo da dukatów wór za tran
I wielorybie kły.
Ref.: A więc...
3.Na deku stary wąchał wiatr,
Lunetę w ręku miał.
Na łodzi, co zwisały już
Z harpunem każdy stał.
Dmucha tu i dmucha tam
Ogromne stado w krąg.
Harpuny, wiosła, liny brać
I ciągnij brachu ciąg!
I dla wieloryba już
Ostatni to dzień,
Bo śmiały harpunnik
Uderza weń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz